Znikające dzieci. Stop samobójstwom w Nastoletniej Depresji.

Tylko w 2018 roku 97 chłopców i dziewcząt poniżej 18. roku życia popełniło w Polsce samobójstwo. To tak jakby w ciągu roku zniknęły cztery 25-osobowe klasy w szkole. Do tego aktu rozpaczy bardzo często doprowadzają zaburzenia depresyjne. Niezdiagnozowane. Niezauważone. Bagatelizowane przez nas – dorosłych. Hasło, które towarzyszy tegorocznej 14. edycji ogólnopolskiej kampanii społeczno-edukacyjnej Forum Przeciw Depresji – „Znikające dzieci. Stop samobójstwom w Nastoletniej Depresji” ma na celu uwrażliwienie społeczeństwa m.in. na kluczową rolę budowania już od najmłodszych lat więzi i relacji, które mogą pomóc w zapobieganiu depresji czy podejmowanym próbom samobójczym.

Polecamy cały artykuł na: Forum Przeciw Depresji

Sygnały, które wysyłają nam dzieci są widoczne. Alarmująca jest zwłaszcza zmiana zachowania.   Dziecko zawsze otoczone rówieśnikami, a przestaje się odzywać, nie spotyka się ze znajomymi, pojawiają się trudności w nauce, senność i rozdrażnienie. Niepokojąca jest też zmiana wyglądu, gdy dziecko inaczej się ubiera, rezygnuje z mody, zmienia swoje podejście do higieny. Często mamy też do czynienia z komunikatami słownymi i wcale nie będzie to stwierdzenie: „chcę się zabić”, raczej częściej: „mam wszystkiego dość”, „beze mnie byłoby wam lżej”, „już nie mogę…”. Na takie zachowania trzeba zawsze reagować zainteresowaniem. Rodzice zbyt często bagatelizują problemy własnego dziecka, ponieważ stosują własną miarę: mnie też dokuczali, mnie też nie lubili, też miałem trudne dorastanie… A to wcale nie pomaga w tym co przeżywa nasze dziecko – lepiej je zapytać, o co chodzi i czy ma z kim o tym pogadać? Powiedzieć, że się je wysłucha a jeśli woli, to zaproponować rozmowę z przyjacielem, bliskim krewnym czy psychologiem… Przede wszystkim dać jasny sygnał, że z każdej opresji da się wyjść.” – podkreśla dr n. med. Tomasz Srebnicki z Kliniki Psychiatrii Wieku Rozwojowego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.